Wszystkie wpisy, których autorem jest Franciszek

Bioróżnorodność zagrożona

Stałe zmniejszanie się bioróżnorodności dotyczy całego świata, dlatego też działania podejmowane na rzecz jej ochrony muszą mieć zasięg globalny. Taki zasięg ma podpisana w czasie Konferencji ONZ „Środowisko i Rozwój” czyli tzw. Szczytu Ziemi konwencja o różnorodności biologicznej, sporządzona w Rio de Janeiro 5 czerwca 1992 r. Było to na owe czasy nie tylko nowoczesne, ale wręcz rewolucyjne podejście do ochrony przyrody. Konwencja chroni bowiem nie tylko tzw. dziką przyrodę, ale także rośliny i zwierzęta od dawna wykorzystywane przez człowieka oraz wszystkie formy życia i środowiska do tej pory niebudzące zainteresowania specjalistów.

Konwencja nakłada na państwa, które do niej przystąpiły, a więc i na Polskę, szereg zobowiązań dotyczących m.in. ochrony in situ – poprzez tworzenie obszarów chronionych. Zaleca też tworzenie warunków na rzecz ochrony najbardziej zagrożonych gatunków ex situ, czyli poza miejscami ich naturalnego występowania. Konwencja uznaje też, że bardzo ważna jest edukacja, bez której niemożliwe są zmiany sposobu myślenia i działania społeczeństwa. Nie może to jednak być edukacja akcyjna np. z okazji dnia czy roku bioróżnorodności, ale systematyczne działania. Jednym z najlepszych sposobów edukacji jest pokazywanie dobrych przykładów w zakresie współistnienia przyrody i cywilizacji. Prezentowanie ewidentnych strat wywołanych ludzką zachłannością i nieodpowiedzialnością.

Z ekorozwojem łączy się też ekonomia zajmująca się np. badaniem optymalnego rozłożenia w czasie pozyskiwania odnawialnych bądź wyczerpywalnych zasobów naturalnych lub badaniem optymalnych warunków wykorzystania zasobów środowiskowych z punktu widzenia rekreacji i czasu wolnego czy też ze względu na walory estetyczno-psychologiczne.

Dla ochrony różnorodności biologicznej niezwykle ważne jest ekorozwojowe ograniczanie naszej chciwości na wykorzystywanie zasobów przyrody, tym bardziej że od kilkudziesięciu lat następuje niezwykłe przyspieszenie utraty różnorodności biologicznej, a przyczyną jest działalność człowieka.

Jednym z najistotniejszych powodów wymierania gatunków jest niszczenie środowisk ich życia. W pogoni za zyskiem człowiek przekształca lasy, zbiorniki wodne w pola uprawne i tereny zabudowane. Stale zmniejsza się powierzchnia leśna, a rośnie powierzchnia upraw soi, kukurydzy i innych często niestety genetycznie modyfikowanych roślin. Wciąż rośnie powierzchnia zajmowana przez miasta, drogi i inne inwestycje, często kosztem rosnącej tam wcześniej różnorodności biologicznej. Również postępująca intensyfikacja rolnictwa stanowi ogromne zagrożenie dla rodzimej bioróżnorodności. Polskie rolnictwo – rezerwuar bioróżnorodności z zadrzewieniami śródpolnymi, miedzami, niewielkimi zbiornikami wodnymi zmienia się niestety na wielkoobszarowe, eliminujące wiele gatunków roślin, owadów, ptaków gryzoni.

Rodzimej bioróżnorodności zagrażają też gatunki obce szczególnie te inwazyjne, roznoszą choroby, konkurujące o bazę pokarmową i przestrzeń życiową. Inwazyjne gatunki obce uważane są za jeden z kilku najważniejszych problemów środowiskowych Europy.

Problemem, który dotyczy całego świata są też zmiany klimatu. Różnorodność biologiczna ginie na skutek susz, powodzi i innych zjawisk wywołanych ocieplaniem się klimatu. Zmienia się zasięg występowania wielu organizmów, inne nie są w stanie zaadaptować do zmieniających się warunków. Zdaniem wielu naukowców, z końcem XXI wieku zmiany klimatu i ich oddziaływania mogą okazać się głównym czynnikiem utraty różnorodności biologicznej w skali globalnej.

Do środowiska trafia też wiele różnorakich zanieczyszczeń wpływających na stan bioróżnorodności. Te i wiele innych zagrożeń w bardzo różnym stopniu wpływa na bioróżnorodność, niektóre ekosystemy dość dobrze radzą sobie z wieloma zagrożeniami inne, niestety często bezpowrotnie, giną. Czerwone księgi w wielu krajach zawierają wiele przykładów gatunków zagrożonych lub wymarłych.

Więcej informacji na ten temat znajduje się w broszurach przygotowanych przez Annę Kalinowską i Witolda Lenarta „Zrównoważony rozwój a ochrona różnorodności biologicznej” i przez Franciszka Jackla „Zagrożenia dla różnorodności biologicznej” wydanych przez Instytut na rzecz Ekorozwoju w ramach serii „Przyroda – Obywatele – Rozwój”.

 

Projekt “Zrównoważony rozwój wsparciem ochrony różnorodności biologicznej (seria broszur)”, w ramach którego wydana zostanie seria broszur pt. “Przyroda – Obywatele – Rozwój” uzyskał dofinansowanie ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach programu priorytetowego “Edukacja ekologiczna”.

Broszury zostaną przygotowane przez grono ekspertów związanych z Instytutem na rzecz Ekorozwoju.

 

Wody i turystyka a bioróżnorodność

Zachowanie naturalnego charakteru obszarów wodnych i błotnych to problem dotyczący całego świata, a ochrona ekosystemów wodno-błotnych to jedno z ważniejszych zadań dla całej ludzkości. Od wody zależy jakość naszego życia, rozwój gospodarczy i oczywiście bogactwo różnorodności biologicznej.

Doliny rzeczne, brzegi nawet niewielkich strumieni i jezior to rezerwuary bioróżnorodności. Unikatowymi i cennymi ekosystemami są także źródła i źródliska. W tych niewielkich ekosystemach panują swoiste warunki ekologiczne.

Wyjątkową rolę w gospodarce wodnej naszego kraju pełnią torfowiska. Retencjonują olbrzymie ilości wody. Ocenia się, że w torfowiskach zmagazynowanych jest ok. 35 mld m3 wody! To znacznie więcej niż ilość wody we wszystkich naszych jeziorach. Torfowiska stanowią wielką, naturalną “gąbkę”, która chłonie nadmiar wody zapobiegając powodziom i oddaje ją w okresie suszy.

Warto pamiętać, że skuteczna ochrona mokradeł wymaga zaangażowania nie tylko służb ochrony przyrody i władz państwowych, ale także wielu grup zawodowych i społecznych, przede wszystkim rolników, leśników, hydrotechników, naukowców, wędkarzy, myśliwych, organizacji pozarządowych.

Szczególna odpowiedzialność nas Polaków dotyczy przyrody Morza Bałtyckiego, niestety o gatunkach i morskich siedliskach Bałtyku wciąż wiemy niewiele. Nie sposób się nam także uchylać od odpowiedzialności za stan innych mórz i oceanów, ponieważ jesteśmy stroną międzynarodowych konwencji i porozumień dotyczących eksploatacji i ochrony zasobów morskich gatunków i ich siedlisk.

Niestety, szczególnie doliny rzeczne, są często miejscem konfliktu między tymi, którzy starają się chronić ich bioróżnorodność a tymi, którzy w regulacjach rzek upatrują jedyną możliwość ochrony przeciwpowodziowej. Jednak wszystkie działania dotyczące wód muszą uwzględniać Ramową Dyrektywę Wodną, której cele to m.in. ochrona jakości wód i ekosystemów związanych z wodami oraz zintegrowane zarządzanie zasobami wodnymi w zlewniach rzek. Raz na sześć lat sporządzany jest plan gospodarowania wodami w dorzeczu. Każdy z nas ma prawo wniesienia uwag do projektu tego planu.

Z bioróżnorodnościa na terenach wodno-błotnych wiąże się też turystyka. Wiele z tych terenów, jak np. podwarszawskie bagno „Całowanie” zostało udostępnione turystom. Gminy maja w swoich strategiach rozwoju zapisy dotyczące rozwoju turystyki. Nic dziwnego, bowiem to znakomity pomysł na ekorozwój obszarów o wyjątkowych walorach przyrodniczych, charakteryzujących się bogatą różnorodnością biologiczną.

Turystyka bywa jednak niekiedy zagrożeniem dla walorów przyrodniczych, kulturowych czy historycznych. Niezwykle ważne są więc działania na rzecz zrównoważonej turystyki, niepogarszającej stanu środowiska i tworzącej przyjazne miejsce do życia dla lokalnych mieszkańców.

Szczególną formą turystyki jest ekoturystyka, która ogranicza ingerencję człowieka w przyrodę. Wielu turystów szuka określonego produktu turystycznego, np. na Bagna Biebrzańskie przyjeżdżają turyści, którzy chcą oglądać ptaki. Czekają na nich wykwalifikowani przewodnicy. Z drugiej strony w wielu rejonach zarówno Polski, jak i świata przygotowuje się produkty stanowiące połączenie walorów przyrodniczych kulturowych, kulinarnych itp.

Powołanie obszarów Natura 2000 to kolejna, początkowo niedoceniana, szansa na rozwój turystyki. Obszary Natura 2000 powinny promować region i przyciągać turystów – tak jak nowotworzone parki narodowe lub krajobrazowe i rezerwaty. Sieć Natura 2000 należy postrzegać jako sposób na promocję oraz zdobycie dodatkowych środków na rozwój obszarów nią objętych. Należy pamiętać, że inwestycje na obszarze Natura 2000 są możliwe, chociaż proces inwestycyjny może być dłuższy. Mogą też być większe koszty, szczególnie tam, gdzie zachodzi potrzeba kompensacji lub zastosowania czystych, szczególnie przyjaznych środowisku technologii.

Więcej informacji na ten temat znajduje się w broszurach przygotowanych przez Pawła Pawlaczyka „Wody a różnorodność biologiczna i przez Jolantę Kamieniecką „Różnorodność biologiczna a turystyka” wydanych przez Instytut na rzecz Ekorozwoju w ramach serii „Przyroda – Obywatele – Rozwój”.

 

Projekt “Zrównoważony rozwój wsparciem ochrony różnorodności biologicznej (seria broszur)”, w ramach którego wydana zostanie seria broszur pt. “Przyroda – Obywatele – Rozwój” uzyskał dofinansowanie ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach programu priorytetowego “Edukacja ekologiczna”.

Broszury zostaną przygotowane przez grono ekspertów związanych z Instytutem na rzecz Ekorozwoju.

 

Bioróżnorodność nie stanowi bariery rozwoju

Bioróżnorodność jest wokół nas, stanowimy jej część, ma decydujący wpływ na nasze otoczenie. Niestety degradacja środowiska powoduje jej dramatyczny spadek.

Podejmowane są wysiłki, aby, szczególnie na obszarach cennych przyrodniczo, zatrzymać tendencje spadkowe bioróżnorodności, a także właściwie użytkować jej zasoby. Wysiłki te, aby przyniosły efekt, muszą być odpowiednio skoordynowane i zaplanowane. Skuteczna ochrona bioróżnorodności wymaga właściwego zarządzania. Szczególnie ważne jest zarządzanie na obszarach cennych przyrodniczo takich jak parki narodowe, rezerwaty, parki krajobrazowe i obszary Natura 2000.

Dla parków narodowych, rezerwatów przyrody i parków krajobrazowych konieczne jest opracowywanie planów ochrony, które są podstawowym dokumentem określającym m.in. cele ochrony przyrody i wprowadzającym, indywidualnie dla każdego obiektu, zasady i sposoby prowadzenia działań ochronnych.

Dla obszarów Natura 2000 podstawowym dokumentem są plany zadań ochronnych, w których precyzuje się, jakiego typu działania mogą negatywnie oddziaływać na cele ochrony danego obszaru (nie zapisuje się w nich jednak konkretnych zakazów). Ochrona w ramach Natury 2000 nie blokuje działalności gospodarczej i takich inwestycji, która nie mają negatywnego wpływu na stan chronionych siedlisk i gatunków. Dopuszcza się też inwestycje, które mają wprawdzie negatywny wpływ na środowisko, ale są ważne z punktu widzenia interesu publicznego. W takim przypadku konieczna jest kompensacja szkód przyrodniczych. Pierwsze przykłady kompensacji dotyczyły budowy dróg i autostrad przez tereny cenne przyrodniczo. Drogowcy wybudowali np. w Puszczy Białej remizy dla ptaków leśnych, z małymi zbiornikami wodnymi, a w pobliżu „domki” dla owadów. Wszystko w ramach rekompensaty za przejście drogi przez fragment Puszczy.

Kluczowym instrumentem zarządzania obszarami cennymi przyrodniczo jest system ocen oddziaływania na środowisko – procedura pozwalająca na zidentyfikowanie wszelkich prawdopodobnych oddziaływań danego przedsięwzięcia na środowisko przyrodnicze, społeczne i kulturowe.

Zarządzanie ochroną różnorodności biologicznej to nie tylko plany i oceny oddziaływania na środowisko, ale także czynna i bierna ochrona przyrody prowadzona zarówno przez instytucje do tego powołane, jak i przez organizacje społeczne i zaangażowanych obywateli.

Za ochronę różnorodności biologicznej odpowiadają przede wszystkim rządy poszczególnych krajów często zobligowane do tego konwencjami międzynarodowymi, ale wyjątkowo ważna jest rola organizacji pozarządowych (NGO) i obywateli. NGO-sy biorą udział nie tylko w tworzeniu konwencji. Są konstruktywnym uczestnikiem procesów negocjacyjnych, opiniują i recenzują ustawy i rozporządzenia związane z ochrona przyrody, podejmują wiele działań z zakresu czynnej ochrony biologicznej różnorodności.

W Polsce bez Instytutu na rzecz Ekorozwoju, Społecznego Instytutu Ekologicznego, Salamandry, pro Natury, Klubu Przyrodników, Towarzystwa Przyrodniczego Bocian i dziesiątków większych i mniejszych organizacji nie udałoby się przywrócić naturze i ochronić wielu zagrożonych gatunków.

NGO-sy również edukują – tłumaczą dlaczego tak ważna jest ochrona różnorodności biologicznej, wyjaśniają, że obszary Natura 2000 to szansa a nie zagrożenie. Od lat starają się podnosić naszą świadomość ekologiczną i pokazywać, że różnorodność biologiczna decyduje o jakości naszego życia. Dzięki tym działaniom coraz więcej Polaków rozumie, że bioróźnorodność nie stanowi bariery rozwoju, a wręcz przeciwnie przysparza nowych miejsc pracy w zrównoważonym leśnictwie, rolnictwie ekologicznym, turystyce i agroturystyce, czy w zarządzaniu ochroną środowiska.

Więcej informacji na ten temat znajduje się w broszurach przygotowanych przez Bożennę Wójcik „Zarządzanie ochroną różnorodności biologicznej” oraz Annę Haładyj i Krzysztofa Kamienieckiego „Obywatele wobec ochrony różnorodności biologicznej” wydanych przez Instytut na rzecz Ekorozwoju w ramach serii „Przyroda – Obywatele – Rozwój”.

 

Projekt “Zrównoważony rozwój wsparciem ochrony różnorodności biologicznej (seria broszur)”, w ramach którego wydana zostanie seria broszur pt. “Przyroda – Obywatele – Rozwój” uzyskał dofinansowanie ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach programu priorytetowego “Edukacja ekologiczna”.

Broszury zostaną przygotowane przez grono ekspertów związanych z Instytutem na rzecz Ekorozwoju.

 

Prawo wspiera bioróżnorodność

W przyjętej w 2011 r. Unijnej strategii ochrony różnorodności biologicznej na okres do 2020 r. przedstawiono bardzo niepokojące dane o stanie zasobów przyrodniczych świata. Różnorodność biologiczna jest poważnie zagrożona. Gatunki giną w zastraszającym tempie, a wielu z nich grozi wymarcie. Sprawia to działalność człowieka, który zmienia sposób użytkowania gruntów, nadmiernie eksploatuje i zanieczyszcza środowisko, wprowadza też do niego gatunki inwazyjne. Prowadzi to do niszczenia siedlisk i gatunków oraz ich rozbicia i degradacji. Mają w tym udział również zmiany klimatu. Konsekwencje utraty różnorodności biologicznej są różnorodne: od zmian w skali mikro do załamania się całych ekosystemów, a co za tym idzie nie spełniania przez nich podstawowych funkcji, takich jak dostarczanie żywności i wody. Zagraża naszemu istnieniu.

Ochrona różnorodności biologicznej jest dla nas, w XXI wieku, jednym z najważniejszych zadań. I nie chodzi tylko o ochronę gatunków zagrożonych wyginięciem, ale całej rodzimej bioróżnorodności w każdym z regionów świata. Oczywiście gatunki zagrożone, zanikające siedliska chronimy w sposób szczególny, ale nie możemy zapominać o otaczającej nas przyrodzie i krajobrazie.

Większość państw ma świadomość potrzeby ochrony bioróżnorodności, są sygnatariuszami konwencji o różnorodności biologicznej (The Convention on Biological Diversity), światowej „konstytucji” z zakresu ochrony przyrody z 1992 roku. Celami tej konwencji są ochrona różnorodności biologicznej, zrównoważone użytkowanie jej elementów oraz uczciwy i sprawiedliwy podział korzyści wynikających z wykorzystywania zasobów genetycznych. Unia Europejska ratyfikowała konwencję jako odrębny podmiot prawny, ratyfikowała ją oczywiście także Polska.

Druga połowa XX wieku to okres wzmożonego rozwoju gospodarczego w Europie, niestety nie bez wpływu na stan środowiska. Cenne siedliska rzadkich roślin, ostoje zwierząt poprzecinane są siecią dróg i autostrad. Infrastruktura przemysłowa wdziera się na tereny o bogatej różnorodności biologicznej. Nie bez grzechu jest też europejskie rolnictwo, które zatruwa przyrodę nawozami, pestycydami, gnojowicą.

We wszystkich krajach europejskich odczuwano skutki zniszczenia środowiska przyrodniczego spowodowane rozwojem gospodarczym. Aby temu zapobiec, w Unii Europejskiej opracowano nowoczesny system ochrony przyrody – sieć Natura 2000.

Sieć ta wyznaczana jest na podstawie dwóch dyrektyw – ptasiej i siedliskowej. Określają one między innymi listę gatunków fauny i flory zagrożonych w Europie wyginięciem.

Sieć Natura 2000 łączy ochronę najcenniejszych gatunków roślin i zwierząt z możliwością zrównoważonego rozwoju. W założeniu obszary Natura 2000 nie są obszarami stwarzającymi bariery w rozwoju społeczno-gospodarczym, ale obowiązują na nich określone reguły prowadzenia gospodarki.

Polska już w 1997 roku opracowała strategię ochrony różnorodności biologicznej w lasach. Jej zamiarem było wprowadzenie do dokumentów techniczno-gospodarczych Lasów Państwowych zasad trwałego zagospodarowania lasu.

Najważniejsze polskie akty prawne dotyczące różnorodności biologicznej to trzy ustawy: o ochronie przyrody, o lasach i Prawo wodne. Obecnie obowiązująca ustawa o ochronie przyrody z 16 kwietnia 2004 r. reguluje kwestie obejmowania ochroną cennych przyrodniczo zasobów Polski oraz zarządzania ochroną i sankcji.

Najważniejszym polskim dokumentem w dziedzinie ochrony zasobów przyrody jest jednak Krajowa strategia ochrony i zrównoważonego użytkowania różnorodności biologicznej wraz z programem działań na lata 2007–2013.

Znajomość podstaw prawnych ochrony różnorodności biologicznej jest potrzebna, by skutecznie ją chronić i wykorzystywać w tym celu właściwe instrumenty. Więcej informacji na ten temat znajduje się w przygotowanej przez Bożennę Wójcik broszurze „Podstawy prawne ochrony różnorodności biologicznej” wydanej przez Instytut na rzecz Ekorozwoju w ramach serii „Przyroda – Obywatele – Rozwój”.

 

Projekt “Zrównoważony rozwój wsparciem ochrony różnorodności biologicznej (seria broszur)”, w ramach którego wydana zostanie seria broszur pt. “Przyroda – Obywatele – Rozwój” uzyskał dofinansowanie ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach programu priorytetowego “Edukacja ekologiczna”.

Broszury zostaną przygotowane przez grono ekspertów związanych z Instytutem na rzecz Ekorozwoju.

 

Dlaczego zajmujemy się różnorodnością biologiczną?

Seria broszur “Przyroda – Obywatele – Rozwój” już niedługo będzie dostępna. Fragmenty będą pojawiały się na portalu.

 

“Jesteśmy dumni, że ruch obywatelski na rzecz ochrony środowiska przyrodniczego i prawidłowego rozwoju, który rozwija się na wiele sposobów i obejmuje cały świat, zdołał sprawić, że problemy te stanęły na światowym forum publicznym. Po nieomal trzech dziesięcioleciach aktywnej walki…”


Tak zaczyna się raport organizacji ekologicznych zebranych na konferencji poprzedzającej Szczyt Ziemi Rozwój i Środowisko w 1992 r. Nie można powiedzieć, że od tego Szczytu zaczęła się historia ochrony różnorodności biologicznej, ale miał on ogromne znaczenie dla uruchomienia nowych międzynarodowych działań, w których organizacje społeczne odegrały niepoślednią rolę. Dlaczego zajmujemy się różnorodnością biologiczną i wykazywaniem jej wagi dla rozwoju? Odpowiedź jest chyba dość prosta. Różnorodność biologiczna jest w naszym rozumieniu wartością wspólną i dobrem wspólnym, a zatem jesteśmy za tę wartość i dobro wspólnie odpowiedzialni. Ta wspólność dobra dotyczy z jednej strony społeczności globalnej, ale i lokalnej, instytucji globalnych jak, i działających w skali jednego państwa, regionu.

Nie da się wyróżnić i odseparować podmiotu, który byłby „zwolniony” z obowiązku ochrony różnorodności biologicznej. Takim podmiotem nie może być więc nikt z nas pojedynczych mieszkańców Ziemi. Innymi słowy i ja.

Wychowani w poszanowaniu i szacunku dla przyrody odnosimy się najczęściej do niej z rozwagą. Ale czy wszyscy i zawsze? Przyroda nas otacza, mamy z nią niemal codziennie kontakt. Jest w zasięgu ręki.

Potrafimy wymienić kilka nazw roślin, zwierząt, choć nie zawsze już nazwać choćby drzewa w parku lub pospolite ptaki pojawiające się na niebie w naszej okolicy. Jakoś dajemy sobie radę z powszechnie dostępnymi kwiatami, ale jak rozróżnić rośliny polne, rosnące spontanicznie wśród roślin uprawnych, a nazywane z pewnym lekceważeniem chwastami? Już trudniej nazwać choć jedną taką roślinkę.

A przecież wielu z nas, mieszkańców aglomeracji nie wie nawet jak wygląda łąka. Naszym „lasem” stają się coraz częściej kępy drzew, które rosną w parku.

Są jednak wśród nas, i to liczni, którzy żyją blisko przyrody. Mają zapewne do niej różny stosunek: jeśli z niej żyją – obchodzą się z troską, jeśli utrudnia im życie – ograniczają jej zasięg. Są wielcy miłośnicy przyrody i jej żarliwi ochroniarze, są również wśród nas obojętni na piękno przyrody i jej wartość. To powoduje zatem, że jedni bronią prawa do ograniczenia różnorodności biologicznej w swoim otoczeniu, argumentując swym np. prawem do wyżywienia się, gdy tymczasem inni obstają przy prawie do utrzymania jak największego zróżnicowanego środowiska, odnosząc się do tej samej argumentacji związanej z wymienionym jako przykład – wyżywieniem.

Nie da się wymienić wszystkich współczesnych relacji człowiek – przyroda. Trzeba powiedzieć, że jest ogromna różnorodność ludzkich postaw wobec przyrody. Kształtuje je tradycja, religia, poezja, muzyka, wrażliwość, charakter pracy oraz miejsce zamieszkania i wiedza, którą zdobywamy w trakcie naszego życia.

Przyroda nie jest jednorodna, a wręcz przeciwnie charakteryzuje się trudną do wyobrażenia zmiennością, a zatem nic dziwnego, że dbałość o nią i o to jej zróżnicowanie zwane różnorodnością biologiczną ma wiele odmian.

 

Projekt “Zrównoważony rozwój wsparciem ochrony różnorodności biologicznej (seria broszur)”, w ramach którego wydana zostanie seria broszur pt. “Przyroda – Obywatele – Rozwój” uzyskał dofinansowanie ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach programu priorytetowego “Edukacja ekologiczna”.

Broszury zostaną przygotowane przez grono ekspertów związanych z Instytutem na rzecz Ekorozwoju.

 

Seria broszur “Przyroda – Obywatele – Rozwój”

Instytut na rzecz Ekorozwoju przystąpił do realizacji projektu edukacyjnego pt. “Zrównoważony rozwój wsparciem ochrony różnorodności biologicznej”, w ramach którego zaplanowano przygotowanie i wydanie serii broszur pt. “Przyroda – Obywatele – Rozwój”. Broszury mają przybliżyć sam termin “różnorodność biologiczna”, pokazać bardzo różne aspekty ochrony różnorodności biologicznej i wskazać jak ważna jest jej ochrona i w których dziedzinach gospodarki i życia codziennego powinno się ją uwzględniać.

 

Seria broszur “Przyroda – Obywatele – Rozwój” już niedługo będzie dostępna. Fragmenty będą pojawiały się na portalu.

 

Cele projektu sformułowano w sposób następujący:

  • Przekazanie w przystępnej formie rzetelnych informacji na temat podstaw prawnych ochrony różnorodności biologicznej i zarządzania nią, relacji pomiędzy różnorodnością biologiczną a zrównoważonym rozwojem, turystyką i gospodarką wodną, zagrożeń dla różnorodności biologicznej oraz możliwości udziału społecznego w jej ochronie.
  • Wsparcie merytoryczne partycypacji społecznej w przeciwdziałaniu utracie zasobów różnorodności biologicznej.
  • Upowszechnienie wiedzy o polityce, formach i instrumentach ochrony różnorodności biologicznej w Polsce i w skali europejskiej.
  • Zaopatrzenie podmiotów (instytucji, organizacji i osób) zaangażowanych w proces ochrony różnorodności biologicznej lub społecznie zainteresowanych tą problematyką, w materiały edukacyjne pomocne w podnoszeniu poziomu świadomości ekologicznej.

 

Broszury przedstawiają więc różne obszary tematyczne – zatytułowane zostały tak :

  1. Podstawy prawne ochrony różnorodności biologicznej
  2. Zarządzanie ochroną różnorodności biologicznej
  3. Wody a różnorodność biologiczna
  4. Zagrożenia dla różnorodności biologicznej
  5. Zrównoważony rozwój a ochrona różnorodności biologicznej
  6. Turystyka a różnorodność biologiczna
  7. Obywatele wobec ochrony różnorodności biologicznej

 

Wśród grup, do których przede wszystkim adresowane są broszury, znajdują się:

  • organizacje pozarządowe działające już w obszarze ochrony przyrody lub mogące podjąć takie działania w przyszłości,
  • ekologiczne organizacje pozarządowe aktywne w projektach realizowanych z udziałem turystyki, lokalne grupy działania (LGD),
  • centra edukacji ekologicznej i ośrodki doradztwa rolniczego,
  • ośrodki kształcenia nauczycieli, nauczyciele szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych, wykładowcy szkół wyższych,
  • związki i stowarzyszenia organizatorów turystyki, regionalne i lokalne organizacje turystyczne, stowarzyszenia kwaterodawców wiejskich, instytucje biorące udział w planowaniu strategicznym rozwoju turystyki na poziomie kraju i regionów,
  • przedstawiciele samorządów lokalnych,
  • związki i stowarzyszenia właścicieli gospodarstw rybackich i stawów rybnych,
  • rolnicy i leśnicy z terenów nadwodnych oraz z obszarów cennych przyrodniczo.

 

Projekt “Zrównoważony rozwój wsparciem ochrony różnorodności biologicznej (seria broszur)”, w ramach którego wydana zostanie seria broszur pt. “Przyroda – Obywatele – Rozwój” uzyskał dofinansowanie ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach programu priorytetowego “Edukacja ekologiczna”. 

Broszury zostaną przygotowane przez grono ekspertów związanych z Instytutem na rzecz Ekorozwoju.

Obce gatunki w lasach

Problem gatunków obcych, a przede wszystkim obcych gatunków inwazyjnych, jest jednym z ważniejszych problemów współczesnej ochrony przyrody. Pisaliśmy już na ten temat na portalu we wrześniu 2009 r. i w styczniu 2011 r. Tym razem, za sprawą ważnej konferencji, jaka odbyła się wiosną 2012 r. w Rogowie i wydanych po niej w końcu 2012 r. materiałów pokonferencyjnych wracamy do tematu w odniesieniu do lasów.


W Centrum Edukacji Przyrodniczo-Leśnej w Rogowie (Leśnym Zakładzie Doświadczalnym SGGW) odbyła się w dniach 29-30 marca 2012 r. kolejna, już ósma, konferencja przyrodnicza z serii „Aktywne metody ochrony przyrody w zrównoważonym leśnictwie” – tym razem poświęcona obcym gatunkom w lasach. Konferencja była współorganizowana przez Wydział Leśny SGGW w Warszawie i Dyrekcję Generalną Lasów Państwowych.

Poza przedstawicielami różnych środowisk leśników (naukowców i praktyków) w konferencji brali udział także przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, Ministerstwa Środowiska, wojewódzkich inspektoratów ochrony środowiska, parków narodowych i krajobrazowych, środowisk akademickich, instytutów naukowych PAN, a także instytucji i urzędów publicznych oraz organizacji pozarządowych zajmujących się ochroną przyrody.

Konferencji przyświecały zarówno cele poznawcze, jak i cele praktyczne – sformułowano je następująco:

  • Próba określenia realnego zagrożenia dla różnorodności biologicznej ekosystemów leśnych ze strony gatunków obcych i inwazyjnych.
  • Omówienie i promowanie działań zapobiegających rozprzestrzenianiu się tych gatunków w lasach.
  • Wymiana doświadczeń i poglądów wśród osób i instytucji zajmujących się badaniami nad wpływem gatunków obcych i inwazyjnych na ekosystemy leśne.
  • Promocja rodzimych gatunków roślin, grzybów i zwierząt.

Organizatorzy postawili przed uczestnikami 7 kluczowych pytań i jedno specyficzne zagadnienie, do których mieli się odnieść uczestnicy – poprzez wystąpienia prelegentów oraz dyskusję konferencyjną. Brzmiały one następująco:

  1. Czy i jakie inwazyjne gatunki obce stanowią rzeczywiste zagrożenie dla różnorodności biologicznej polskich lasów?
  2. Czy nasza wiedza o tych gatunkach jest wystarczająca?
  3. Które gatunki obcego pochodzenia są pożądane, które mogą być tolerowane, a które zagrażają ekosystemom leśnym?
  4. Czy i jak zapobiegać rozprzestrzenianiu się tych gatunków w lasach?
  5. Czy i pod jakimi warunkami można wprowadzać obce gatunki?
  6. Jak efektywnie zapobiegać niebezpiecznym introdukcjom oraz kontrolować najgroźniejsze obce gatunki wprowadzane w przeszłości?
  7. Czy możemy skutecznie zablokować wniknięcie do polskiej przyrody nowych gatunków inwazyjnych, np. węgorek sosnowy, barczatka syberyjska?
  8. Gatunki obce ekosysystemowo (np. kot i pies w lesie, świerk i buk poza zasięgiem).

W podsumowaniu konferencji zabrakło bezpośredniego odniesienia się do ww. zagadnień. Trudno się więc zorientować w jakim stopniu udało się na te pytania odpowiedzieć. Ważne jest jednak, że szeroka dyskusja na ten temat się rozpoczęła i osoby zajmujące się tymi zagadnieniami miały możliwość wymiany poglądów i informacji.

Podczas konferencji przedstawiono bardzo wiele referatów, zarówno o charakterze ogólnym, jak i przedstawiających wyniki wielu badań prowadzonych w różnych miejscach w Polsce przez mniejsze i większe zespoły badawcze oraz wiele doniesień o charakterze posterowym z badań i obserwacji szczegółowych. Na stronie internetowej konferencji dostępne są abstrakty wystąpień (http://cepl.sggw.waw.pl/konferencja/amop/program.htm), a najważniejsze z referatów zostały opublikowane w bardzo obszernym wydawnictwie pokonferencyjnym pt. „Obce gatunki w lasach” (Studia i Materiały Centrum Edukacji Przyrodniczo-Leśnej R.14, Zeszyt 33/4/2012). Publikację można zamówić pod adresem: http://cepl.sggw.waw.pl/sim/szczegoly/sz_sim33.htm. Wartość wydawnictwa podnosi szeroki przegląd literatury polskiej i zagranicznej odnoszącej się do tematyki konferencji dokonany przez autorów wystąpień i przedstawiona przez nich bogata bibliografia z nią związana.

Dorobek konferencji to poza zapisami wystąpień wnioski podczas niej sformułowane. Komisja wnioskowa konferencji sformułowała 6 zasadniczych wniosków:

  1. Różnorodność poglądów zaprezentowanych podczas konferencji pokazuje konieczność podejmowania szerokich działań edukacyjnych i popularyzacji wiedzy na temat problematyki gatunków obcych.
  2. Interdyscyplinarny przegląd zagadnień potwierdził negatywne oddziaływanie niektórych gatunków obcych na stan ekosystemów leśnych.
  3. Stan naszej wiedzy na temat gatunków obcych szybko się zmienia, konieczna jest więc jej ciągła aktualizacja oraz upowszechnianie nowych osiągnięć nauki i praktyki. Konieczne jest kontynuowanie interdyscyplinarnych spotkań, sprzyjających wymianie doświadczeń, wyników badań i wdrażaniu rozwiązań praktycznych.
  4. Należy kontynuować prace badawcze nad skutecznymi metodami kontroli i usuwania gatunków inwazyjnych. Wskazane jest usuwanie tych gatunków na wczesnym etapie ich inwazji, w celu ograniczania ich negatywnego wpływu na różnorodność biologiczną oraz minimalizacji kosztów środowiskowych i gospodarczych.
  5. We wszelkich działaniach mających związek z gatunkami obcymi należy kierować się zasadą ostrożności.
  6. Istnieje potrzeba opracowania programu postępowania z populacjami obcych, inwazyjnych gatunków. W celu zmniejszenia ich negatywnego wpływu na populacje gatunków rodzimych należy zidentyfikować i wyeliminować przyczyny niskiego pozyskania łownych obcych gatunków inwazyjnych. Program taki powinien zostać opracowany przy współpracy MŚ, GDOŚ, PROP, ZG PZŁ, PGL LP, IOP PAN, IBS PAN, IBL, parków narodowych, a także organizacji pozarządowych.

Wnioski mają charakter stosunkowo ogólny i kierowane są głównie do świata nauki oraz do zarządzających leśnictwem i ochroną przyrody. Bardzo ważne będzie opracowanie programu, o którym mowa we wniosku szóstym. Zarówno projekt tego programu, jak i gotowy program powinny zostać szeroko upowszechnione. Powinien mieć on zarówno duże znaczenie praktyczne pod kątem radzenia sobie z problemem obcych gatunków inwazyjnych, jak i edukacyjne.

Podczas konferencji zajmowano się m.in. porządkowaniem pojęć używanych w tej tematyce, choć podstawowe definicje zostały zawarte w Konwencji o różnorodności biologicznej z 1992 r., a za nią w polskiej ustawie o ochronie przyrody z 2004 r. Warto jednak wiedzieć, że nie wszystkie gatunki obce (wprowadzone na tereny poza ich naturalnym zasięgiem występowania) są gatunkami inwazyjnymi, a więc nadmiernie się rozprzestrzeniającymi i zagrażającymi gatunkom rodzimym, a także że nie wszystkie gatunki inwazyjne są gatunkami obcymi. Inwazyjność jest bowiem cechą, sposobem zachowania, a tak w określonych warunkach mogą się też zachowywać niektóre gatunki rodzime – gdy zmienią się warunki ich występowania i gdy stracą swych naturalnych wrogów. Warto też znać coraz częściej stosowany skrót IAS określający obce gatunki inwazyjne (od angielskiej nazwy Invasive Alien Species).

Przedstawione referaty pokazywały globalny problem gatunków obcych, przyczyny introdukcji obcych gatunków do siedlisk leśnych w Polsce i ich gospodarcze znaczenie, stopień poznania zagadnienia występowania gatunków obcych w polskich lasach, stopień synantropizacji ekosystemów leśnych i charakter negatywnej przebudowy tych ekosystemów pod wpływem introdukowanych gatunków obcych w niektórych obszarach, skalę rozprzestrzeniania się niektórych wybranych gatunków, a także przykłady walki z wybranymi gatunkami obcymi. Jak wynika z wygłoszonych podczas konferencji referatów problemem w polskich lasach są zarówno obce gatunki drzewiaste, jak również różne gatunki krzewów i roślin zielnych oraz gatunki zwierząt i grzybów. Spośród obcych gatunków drzew najczęściej w polskich lasach występują robinia akacjowa, dąb czerwony, daglezja zielona oraz czeremcha amerykańska i klon jesionolistny. Najmniej problemów spośród tych gatunków sprawia daglezja zielona, pozostałe mają wyraźnie charakter inwazyjny. Wśród krzewów i roślin zielnych charakter inwazyjny wykazują przede wszystkim świdośliwy (głównie kłosowa i Lamarca), tawuła kutnerowata, dereń rozłogowy, irga błyszcząca, które maja zdolność do całkowitego opanowywania i przekształcania całych fitocenoz. Spośród gatunków zwierząt leśnych najbardziej inwazyjne są jenot, norka amerykańska, szop pracz, wiewiórka szara. Istotne jest też to, że te ostatnie gatunki są jednocześnie drapieżnikami i są odpowiedzialne miejscami za duże straty wśród rodzimych drobnych ssaków i ptaków, szczególnie wodno-błotnych.

Konferencja pokazała, że potrzebna jest zmiana podejścia do gospodarki leśnej – w kierunku bardziej restrykcyjnego i ostrożnościowego odnoszenia się do gatunków obcych, a także szeroka edukacja społeczeństwa nt. potrzeby walki z rozprzestrzenianiem się gatunków obcych, a szczególnie z tymi, które mają charakter inwazyjny. Niestety o inwazyjności niektórych gatunków obcych nie zawsze wiadomo od razu – często przekonujemy się o tym dopiero po latach (kilkunastu, kilkudziesięciu), a wtedy nieraz niewiele już można zrobić.

 

Bożenna Wójcik
na podstawie informacji o konferencji „Obce gatunki w lasach”
i publikacji pokonferencyjnej

Najwyższa Izba Kontroli w Parkach Krajobrazowych

Parki krajobrazowe w liczbie 121 zajmują powierzchnię około 8% kraju i powinny stanowić ważny element ochrony przyrody i krajobrazu w Polsce. Pełnią funkcję ośrodków edukacyjnych. Parki tworzone są od połowy lat 70-tych. W latach 2008-2009 wprowadzono nowy, budzący kontrowersje system funkcjonowania służb ochrony krajobrazu. Realizacja zadań w parkach krajobrazowych była przedmiotem kontroli przeprowadzonej przez NIK na przełomie 2011 i 2012 roku. Skontrolowano 18 parków lub zespołów parków krajobrazowych i odpowiedzialne za ich funkcjonowanie instytucje.1

Na co zwraca uwagę NIK wielokrotnie, to na niespójność regulacji prawnych w samej ustawie o ochronie przyrody jak i przepisach regulujących powstanie i funkcjonowanie parków na poziomie regionalnym. Jednym z wniosków jest konieczność wprowadzenia zmian w ustawie o ochronie przyrody, gdyż obecne przepisy nie gwarantują właściwej organizacji działalności parków krajobrazowych.

W informacji o wynikach kontroli NIK podkreśla, że w parkach realizuje się działania związane z ochroną przyrody, tworzeniem infrastruktury potrzebnej do wykonywania zadań edukacyjnych, publikuje się wydawnictwa dydaktyczne. Trudno, po przeczytaniu wyników kontroli, odnieść wrażenie, że wykonywanie zadań ochrony przyrody i krajobrazu jest powszechne i przebiega zgodnie z oczekiwaniami społecznymi.

Zastrzeżenia NIK odnoszą się do niskiego zaawansowania prac nad projektami planów ochrony parku, a jak sam wskazuje, zgodnie z przepisami wszystkie parki krajobrazowe powinny mieć ukończone plany do 15 listopada 2013 r. Przy tej okazji znów powracamy do braku klarownych regulacji odnoszących się do planów ochrony parków i planów zadań ochronnych dla obszarów Natura 2000. Dodatkową komplikacją jest w ocenie NIK brak jasnych postanowień wobec parków, które miały wykonane plany przed reformą, ale nie uwzględniły w nich, co jest jakoś wytłumaczalne, problematyki obszarów Natura 2000.

Wiele czyni się, by parki nie zaistniały w świadomości społecznej. O ile można uznać, że drobiazgiem jest niedostateczne oznakowanie granic parków, to jako wysoce karygodnym jest dążenie do minimalizowania zakazów obowiązujących w parkach, ograniczania możliwości skutecznego egzekwowania zakazów przy podejmowaniu decyzji o inwestycjach lokalizowanych na ich terenie lub otoczeniu.

Wiele niedociągnięć można wytłumaczyć słabą współpracą pomiędzy regionalnymi instytucjami odpowiedzialnymi za ochronne przyrody i krajobrazu a samymi parkami krajobrazowymi, ale istotne są tego stanu przyczyny. Przecież rzecz nie tylko w braku regulacji prawnych.

W okresie kontroli, w 14 parkach z 18 kontrolowanych podjęto działania zmierzające do złagodzenia zakazów dotychczas obowiązujących. Kontrola wykazała przypadki pozostawienia parków bez nadzoru pracowników zajmujących się realizacją zadań – jednym słowem, niektóre władze odpowiedzialne za regionalną ochronę przyrody pozostawiły parki na pastwę losu. Kontrola ustaliła przypadki, w których REGIONALNE DYREKCJE OCHRONY ŚRODOWISKA i gminy nie były zobowiązywane do informowania dyrektorów parków krajobrazowych o toczących się postępowaniach administracyjnych w sprawie inwestycji lokalizowanej na terenie parku.

Najwyższa Izba Kontroli, w swym raporcie, przytacza fragment pisma Porozumienia Parków Krajobrazowych Polski do marszałków województw, wskazującego na konieczność szybkiego uregulowania dotychczasowej polityki przestrzennej na obszarach gmin, w którym stwierdza się m.in. „z dotychczasowej praktyki w parkach krajobrazowych wynika, że to nie samorządy a pojedynczy inwestorzy kreują politykę zagospodarowania przestrzeni, ponieważ w większości przypadków urzędnicy w urzędach gmin wydają decyzje o warunkach zabudowy tam, gdzie chce inwestor tłumacząc, że nie przeciwwskazań, bo nie ma aktualnego planu zagospodarowania przestrzennego gminy”.

Wszyscy wiedzą, że jest tak, jak pisze Porozumienie i uważają, że jest korzystniej przymknąć oko na bałagan w zagospodarowaniu przestrzennym w imię przekonania, że tak jest lepiej, bo to nie blokuje rozwoju. Jakby właśnie błędy w gospodarce przestrzennej nie ograniczały rozwoju najdotkliwiej!

NIK wskazuje, ze w żadnym z kontrolowanych parków służby parku nie podejmowały działań związanych z ochroną obszarów Natura 2000. Wytłumaczeniem tej sytuacji są regulacje prawne pozbawiające parki możliwości działań na rzecz obszarów Natura 2000. Jest to o tyle dziwne, że sporo parków jest objęte ochroną Natura 2000, a zatem wykonywanie przez nie zadań z zakresu ochrony przyrody wydaje się być w jakimś sensie formalnie zminimalizowane. Czy to jest właściwe rozwiązanie? Reforma z roku 2008 spowodowała, że w części parków znacznie uszczuplono kadry, co dodatkowo przyczyniło się do ograniczenia możliwości wykonywania zadań statutowych.

Słabość parków krajobrazowych potęguje również brak uporządkowania regulaminów wewnętrznych, na co NIK wskazuje w szeregu kontrolowanych obiektach. Nieumiejętność korzystania z rad parków jako ciała opinio-doradczego dla dyrektora jest też dowodem na to, jak słabo funkcjonuje park krajobrazowy jako instytucja mogąca przynieść korzyści ekonomiczne, społeczne i ekologiczne regionowi. Słusznie stwierdza NIK, że takie podejście ogranicza udział czynników społecznych w podejmowaniu decyzji. Rady rzeczywiście są problemem nie tylko w parkach krajobrazowych, ale wraz z rozwojem demokracji i podniesieniem świadomości ekologicznej rola ich powinna być wzrastająca. Jeśli jest przeciwnie, to być może dwa poprzednie założenia są błędne.

W zakresie edukacji parki krajobrazowe prowadzą działalność aktywnie (na miarę swych możliwości kadrowych). Działalność ta nie budzi zastrzeżeń NIK. Jeżeli jednak skonfrontować wyniki tej działalności z efektami, np. dostępnością informacji o parkach w gospodarstwach agroturystycznych, w biurach turystycznych, może się okazać, że nadal jest wiele do zrobienia, by świadomość wagi parku w regionie była większa. Oczywiście nie zależy to jedynie od aktywności samego parku, ale również stosunku władz wojewódzkich, lokalnych do parku i jego walorów.

 

Parki są finansowane przez budżet państwa poprzez wojewodów. Kontrolowane przez NIK parki starały się o pozyskanie środków z innych źródeł np. WFOŚiGW.

Przytaczając wybrane informacje z wyników kontroli NIK, Instytut pragnie zwrócić uwagę na malejąca role parków krajobrazowych, jednej z głównych form ochrony przyrody, krajobrazu, wartości przyrodniczych, kulturowych ziemi polskiej. Brak szacunku dla krajobrazu i jego ochrony nie da się łatwo wytłumaczyć zaborami, wojną, komunizmem. Jest to ułomność kulturowa, źle świadcząca o nas jako społeczeństwie. Nie odczuwamy związku, jaki istnieje między naszym rozwojem a naszym otoczeniem. Wzrastamy jakby „bez otoczenia”, nie wykształcając w sobie wrażliwości na jego piękno, historie, a czasem i brzydotę. Jakże czasem niewiarygodnie brzmią argumenty o trosce wobec krajobrazu przeciwników wiatraków, gdy całymi latami nie potrafiono wzmocnić ochrony jego piękna i wartości historycznych.

Nie podąża za potrzeba ochrony wartości krajobrazu administracja. Ta rządowa i samorządowa. NIK wykazuje to dokładnie na małej liczbie kontrolowanych obiektów. Reforma w wykonywaniu ochrony przyrody, przeprowadzona w latach 2008 i 2009, bez wątpienia potrzebna, dowodzi, że nie potrafimy uporządkować relacji pomiędzy centrum i regionem i poziomem lokalnym – w zakresie ochrony krajobrazu, ale z pewnością krajobraz jest tylko jednym z przykładów.

Dają się słyszeć glosy, że będzie dalszy ciąg wprowadzanych zmian w zarządzaniu ochroną przyrody. Być może kontrola NIK była jednym z działań przygotowawczych. Czy zmiany te uwzględnią wyniki kontroli? W stosunku do wielu z nich – najwyższy czas.

 

Krzysztof Kamieniecki

 

——————————

1 Na podstawie Informacji o wynikach kontroli „Realizacja ustawowych zadań w parkach krajobrazowych” NIK. Warszawa. Sierpień 2012

Europejskie Dni Ptaków – włącz się w obchody!

6 i 7 października już po raz 20. obchodzone będą Europejskie Dni Ptaków (EDP) – międzynarodowe święto organizowane w ponad 30 krajach przez BirdLife International. Krajowym koordynatorem w Polsce jest Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków (OTOP).

Co roku w pierwszy weekend października dziesiątki tysięcy ludzi ruszają w teren, by wspólnie podziwiać niezwykły spektakl przyrody, jakim jest jesienna wędrówka ptaków. Poza wycieczkami odbywają się pokazy, prezentacje, wykłady oraz inne inicjatywy, dzięki którym ludzie znający się na ptakach dzielą się swoją wiedzą i pasją z tymi, którzy na co dzień poświęcają tym zwierzętom mniej uwagi.

Zorganizuj wydarzenie na EDP

Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków serdecznie zachęca wszystkich miłośników skrzydlatych wędrowców do udziału w tegorocznych obchodach EDP poprzez zorganizowanie wycieczki lub innego wydarzenia podczas pierwszego weekendu października.

Organizatorzy wydarzeń odbywających się w ramach Europejskich Dni Ptaków otrzymają okolicznościowy znaczek z czajką (liczba ograniczona, decyduje głównie kolejność zgłoszeń), poradnik przewodnika, wzór informacji prasowej do rozesłania do lokalnych mediów i zestaw ciekawostek o najczęściej obserwowanych jesienią gatunkach (do wykorzystania podczas prowadzenia wycieczek).

Wyniki 8 października

Do 24 września można wypełniać formularz zgłoszeniowy online (https://activeforms.com/otop_polska/zgloszenie) na stronie OTOP (http://otop.org.pl/obserwacje/europejskie-dni-ptakow/zostan-przewodnikiem-wycieczki/) . 5 października pojawi się na niej formularz tzw. Szybkiego Raportu – dane przekazane za jego pośrednictwem do Sekretariatu OTOP do godziny 15.00 w niedzielę 7 października zostaną przesłane do europejskiego koordynatora, którym w tym roku jest Czeskie Towarzystwo Ornitologiczne. To na ich podstawie następnego dnia będzie wiadomo, jak EDP przebiegało w poszczególnych krajach i jak na ich tle prezentuje się Polska.

Również od 5 października na stronie OTOP będzie dostępna pełna karta obserwacji. Kto wypełni ją do 14 października, weźmie udział w losowaniu nagród, m.in. lornetki ufundowanej przez sklep www.edredon.com.pl.

Apel naukowców ws. GMO

 

List otwarty – Apel

do władz i do środowiska naukowego w Polsce poprzez Prezydenta RP,
Pana Bronisława Komorowskiego

O powrót do etycznych i zdrowych metodologicznie podstaw nauki
dla rzetelnej oceny zagrożeń ze strony GMO i mądrego stanowienia prawa

 

Kwestia genetycznie zmodyfikowanych upraw w Polsce powinna jak najszybciej zostać uregulowana prawnie. Niestety, w debacie wokół GMO używa się argumentów, które nie mają wiele wspólnego z poprawnym metodologicznie wnioskowaniem naukowym, a także ujawniają się postawy dalekie od etycznie poprawnej postawy naukowej. Co więcej, polski rząd korzysta z rad ekspertów, którzy pozostają w ewidentnym konflikcie interesów, będąc przedstawicielami organizacji finansowanych przez firmy produkujące nasiona GMO. Bez żadnego uzasadnienia, debata zdominowana jest przez biotechnologów, z praktycznym wyłączeniem specjalności przyrodniczych, medycznych i ekonomicznych oraz rolniczych. Ten stan rzeczy źle świadczy o standardach stanowienia prawa w Polsce i może mieć opłakane konsekwencje w postaci decyzji szkodliwych dla naszego kraju. Dlatego potrzebne są pilne zmiany, o które niniejszym apelujemy, zarówno do naukowców, jak i polityków.

Kontrowersja wokół upraw GMO ma podstawy w dwóch alternatywnych hipotezach, jednej – zakładającej nieszkodliwość wszelkich GMO i drugiej, dopatrującej się oznak szkodliwości niektórych form GMO (i związanych biocydów) dla ludzi i zwierząt, a także dla środowiska naturalnego i dla ekonomii rolnictwa.

Ten spór może i powinien być rozstrzygnięty na poziomie naukowym, pod warunkiem zachowania zasad etyki i poprawności metodologicznej. Propagandowe zapewnienia firm biotechnologicznych i będących pod ich wpływem gremiów rządowych i opiniodawczych (jak Europejska Agencja Bezpieczeństwa Żywności, gdzie wg wypowiedzi niemieckiego ministra rolnictwa H. Seehofera, na procedury oceny ryzyka ze strony GMO ma wpływ przemysł biotechnologiczny), są bowiem wysoce niepewne. Ostrzegał przed tym także biochemik z Uniwersytetu Berkeley prof. J.B. Neylands (1999) słowami: „Data from agribusiness and government labs should be viewed with caution”. Zresztą zastrzeżeń i ostrzeżeń dochodzących z poważnych źródeł jest nieporównanie więcej.

W chwili obecnej można wyróżnić trzy grupy naukowców o różnych poglądach i postawach w zakresie oceny upraw roślin genetycznie zmodyfikowanych, a mianowicie: entuzjastów, w tym osoby uwikłane w konflikt interesów lub działające w głębokiej niewiedzy; oportunistów wspierających grupę pierwszą, pracowników nauki obojętnych na sprawy publiczne oraz przeciwników bezkrytycznego dopuszczenia upraw GMO – orędowników walki o prawdę naukową i interes publiczny. Tym ostatnim nie tyle chodzi o rację, co o jej wielorakie konsekwencje. Niestety, w trwającej debacie są oni często spychani na margines i lekceważeni.

Przykładowo, Komitet Ochrony Przyrody PAN kilkakrotnie apelował o kilkunastoletnie moratorium na uwolnienie upraw GMO w Polsce, dla uzyskania czasu na wykonanie niezależnych badań sprawdzających. Podobnie apelują niektórzy lekarze i fizjolodzy, wskazując na potencjalne negatywne skutki odżywiania się produktami z udziałem GMO. Pozostaje to bez oddźwięku ze strony środowisk decydujących o kształcie prowadzonych badań, w tym Ministerstwa Nauki, oraz ministerstw Rolnictwa i Środowiska.

Apelujemy zatem o etyczne i metodologicznie poprawne podejście do problemu oceny zagrożeń ze strony GMO. Zacznijmy od moratorium na uwalnianie GMO do środowiska, aby mieć czas na przeprowadzenie rzetelnych, niezależnych i wystarczająco wszechstronnych badań. Ich wyniki powinny zostać poddane pod szeroką dyskusję naukową i debatę publiczną. Dopiero na tej podstawie można będzie podjąć świadome i najbardziej korzystne dla Polski decyzje odnośnie upraw GMO.

 

Uzasadnienie apelu

Załącznik do apelu

Podajemy w nim spis (12 str.) wybranych prac naukowych ujawniających niepokojące lub jawnie negatywne skutki uboczne niektórych form GMO w odniesieniu do aspektów zdrowotnych, środowiskowych i społeczno-ekonomicznych.

 

SYGNATARIUSZE APELU:

prof. dr hab. Józef Banaszak – zoolog i ekolog, specjalność – owady zapylające, pszczoły Europy, dyrektor Instytutu Biologii Środowiska Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, członek honorowy Polskiego Towarzystwa Entomologicznego

prof. dr hab. Andrzej Bereszyński, biolog-ekolog, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu, przewodniczący Państwowej Rady Ochrony Przyrody

prof. dr hab. Mieczysław Chorąży, onkolog, członek PAN, członek PAU, pracownik Centrum Onkologii w Gliwicach

em. prof. dr hab. Roch W. Doruchowski, genetyk i hodowca, b. kierownik Zakładu Genetyki, Hodowli i Biotechnologii Instytutu Warzywnictwa w Skierniewicach

prof. dr hab. Zbigniew Głowaciński, biolog-ekolog, Instytut Ochrony Przyrody PAN w Krakowie, członek Państwowej Rady Ochrony Przyrody, kierownik projektu na temat gatunków obcych inwazyjnych w faunie

prof dr hab. Jacek Herbich, geobotanika i ochrona przyrody, Katedra Taksonomii Roślin i Ochrony Przyrody Uniwersytetu Gdańskiego

em. prof. dr hab. Leszek Jankiewicz, fizjolog, b. kierownik Zakładu Biologii, Instytutu Warzywnictwa w Skierniewicach

prof. dr hab. Stanisław Kaniszewski, rolnictwo ekologiczne, kierownik Zakładu Uprawy i Nawożenia, Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach

dr Karol Kociszewski, ekonomia ekologiczna, ekonomia rozwoju, Instytut Ekonomii, Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu

dr hab. Katarzyna Lisowska, biolog molekularny, specjalistka w zakresie biologii medycznej, profesor w Centrum Onkologii w Gliwicach, członek Komisji ds. GMO przy Ministerstwie Środowiska

prof. dr hab. Zbigniew Mirek, biolog-botanik, Instytut Botaniki PAN w Krakowie, przewodniczący Komitetu Ochrony Przyrody PAN

em. prof. Jan Narkiewicz-Jodko, przyrodnik i rolnik, b. kierownik Zakładu Ochrony Roślin, Instytutu Warzywnictwa w Skierniewicach, przewodniczący grupy roboczej Światowego Towarzystwa Nauk Ogrodniczych

em. prof. dr hab. Olgierd Nowosielski, specjalność – nawożenie i uprawa roślin, b. kierownik Zakładu Nawożenia, Instytutu Warzywnictwa w Skierniewicach

dr hab. Ewa Rembiałkowska, prof. SGGW, prezes Stowarzyszenia Forum Rolnictwa Ekologicznego im. M. Górnego

dr hab. Piotr Skubała, akarolog i ekolog, profesor Uniwersytetu Śląskiego, Wydział Biologii i Ochrony Środowiska

dr inż. Roman Andrzej Śniady, ekspert w zakresie rolnictwa ekologicznego, Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu

em. prof. dr hab. Ludwik Tomiałojć, biolog-ekolog z Uniwersytetu Wrocławskiego, b. przewodniczący Komitetu Ochrony Przyrody PAN, członek Państwowej Rady Ochrony Przyrody, po kursie w zakresie GMO

em. prof. dr hab. Stanisław Wiąckowski, biolog-ekolog, b. kierownik Katedry Ekologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, b. przewodniczący Komisji Sejmowej Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, autor dwóch książek na temat GMO

prof. zw. dr hab. Aleksander Winiecki, zoolog-ekolog, Inst. Biologii Środowiskowej, Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, b. sekretarz Komitetu Zoologii PAN

prof. dr hab. Zbigniew Witkowski, biolog-ekolog z Katedry Nauk o Środowisku Przyrodniczym AWF w Krakowie, b. Główny Konserwator Przyrody odpowiedzialny w Ministerstwie Środowiska za sprawy GMO

dr hab. inż. Lesław Wołejko, biologia i ochrona przyrody, prof. Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie, Zakład Botaniki i Ochrony Przyrody

dr Roman Żurek, hydrobiolog, Instytut Ochrony Przyrody PAN, Kraków

prof. dr hab. inż. Tadeusz Żarski, lekarz wet., specjalista higieny zwierząt i środowiska, Katedra Biologii Środowiska Zwierząt SGGW, Warszawa